Hej, dziś przychodzę do was ze zdjęciami, które już od dawna zalegają mi na komputerze. Następne postaram się dodawać w miarę regularnie , żeby was nie przytłoczyć. :) Nie będeę się też rozpisywać bo uciekamy z córą na dwór , póki deszcz nie pada. A tym czasem życzę miłej soboty i niedzieli.
I
Propozycja numer jeden to makijaż , który udało mi się wykonać wczoraj. Wg mnie jest najbardziej dopracowany. Zapomniałam wam wspomnieć, że jestem tylko samoukiem, i dopiero raczkuję, a moje zasoby kosmetyków mieszczą się w pudełku po butach zimowych ;)
II
Propozycja numer dwa to złoty brąz, który pasuje każdemu, z małym akcentem na dolnej powiece w celu podbicia mojej zielonej tęczówki oka. Na pewno będzie pasował też innym.
III
Propozycja trzecia to nawiązanie do jesiennych trendów , które bardzo polubiły ciemne fiolety na ustach. Do tego oko jest mocniej podkreślone, ale nadal w odcieniach spokojnego jednak brązu i mocno połyskujące.
IV
Czwarta propozycja to makijaż stworzony specjalne dla mojej pięknej bratowej. Odcienie różu pasujące do różowej sukienki, pasowały też do białej, w którą przebrała się tuż po oczepinach. W zewnętrznych kącikach kępki rzęs które dodają niewątpliwie uroku makijażowi.
V
Piąta propozycja to nawiązanie do poprzedniego makijażu, ale zdecydowanie w delikatniejszej wersji. Chociaż tutaj mamy cały pasek rzęs a nie tylko kępki w zewnętrznym kąciku, wydaje mi się , że może to być alternatywa dla tych "mniej odważnych" . :)
VI
Kolejny makijaż to moja propozycja delikatnego makijażu ślubnego. Otwierający oko i podkreślający urodę na pewno przypadnie do gustu nie jednej Pannie Młodej.
VII
Siódma i zarazem ostatnia propozycja to zielone smokey. Ja osobiście najbardziej lubię takie właśnie oko i najlepiej się w nim czuję. Jest to oczywiście makijaż bardziej imprezowy niż dzienny, ale kto komu zabroni. Jak to mówią, ogranicza nas tylko nasz umysł. :)
Do następnego,
P.